Antybiotykoterapia sprawia coraz więcej problemów – ich przyczyną jest szerząca się wśród drobnoustrojów antybiotykooporność. To zmusza do nieustających poszukiwań nowych środków farmakologicznych, które skutecznie zwalczyłyby bakterie oporne na tradycyjne leki.



Starania zoowocowały wprowadzeniem do lecznictwa nowych klas antybiotyków – przede wszystkim streptogramin i oksazolidynonów. Pierwsza grupa składa się z dwóch chemicznie różnych składników, które mają działanie synergiczne. W lecznictwie stosuje się już Synercid stanowiący mieszaninę dwóch antybiotyków: kwinuprystyny i daltoprystyny. Warto podkreślić, że razem działają one około 16 razy silniej niż przy oddzielnym zastosowaniu. Mechanizm działania polega na hamowaniu syntezy białka (a więc jest analogiczny do działania aminoglikozydów, tetracyklin czy makrolidów). Osobno działają bakteriostatycznie, a razem – bakteriobójczo. Dużą zaletą streptogramin jest szerokie spektrum działania obejmujące zarówno bakterie Gram-dodatnie, jak i Gram-ujemne oraz wewnątrzkomórkowe postacie bakterii. Działają na drobnoustroje oporne na wankomycynę, makrolidy, chinolony oraz betalaktamy – w tym na MRSA. Oksazolidynony translację – transkrypcję we wczesnej fazie syntezy białka. Działają głównie na drobnoustroje G-dodatnie, w tym na MRSA i MRCNS oraz oporne na wankomycynę i betalaktamy. Działają też hamująco na drobnoustroje G-ujemne, w tym oporne na aminoglikozydy beztlenowce. Niektóre – np. Linezolid – działają tuberkulostatycznie. W większości są nierozpuszczalne w wodzie i nie wchłaniają się po podaniu doustnym, jednak stosuje się ich rozpuszczalne w wodzie prekursory – np. tlenek linezolidu czy pochodne N-acetylowe. Nowe klasy antybiotyków stają się alternatywą dla klasycznych leków nie działających na szczepy, które nabyły na nie oporność.