Ruszając w drogę do Mrocznej Wieży

“Mroczna wieża” to cykl, który stał się już kultowy i stanowi ważną część bibliografii Stephena Kinga. Powstawał na przestrzeni kilku dekad, a historia przedstawiona we wszystkich tomach jest niezwykle epicka, łącząc w sobie kilka gatunków literackich. Roland. Mroczna wieża. Tom 1 to rozpoczęcie niebezpiecznej wyprawy, która zawładnie wyobraźnią i zaprowadzi do wielu miejsc, które nie należą do przyjaznych.

Przez pustynię śladem wroga – czyli tam, gdzie wszystko się zaczyna

Roland Deschain, ostatni rewolwerowiec należący niegdyś do potężnego i dumnego klanu, ma jeden cel. Jego obsesją jest złapanie Człowieka w Czerni, który jest uosobieniem zła, a do tego zna on tajemnice Mrocznej Wieży. Od wielu lat Roland podąża za nim i jest coraz bliżej. Mimo to czeka go wielkie wyzwanie, a jest nim przejście przez niegościnną pustynię. To właśnie tam uciekł jego wróg. Jedyne wyjście, żeby go dopaść, to ruszyć jego tropem. Rewolwerowiec robi to bez wahania.

Roland w trakcie poszukiwań Człowieka w Czerni podąża samotnie. Nie przeczuwa nawet, że wkrótce się to zmieni i zyska nowego, niespodziewanego towarzysza. To Jake Chambers, młody chłopiec, który umierając w świecie, który znamy, trafił do Świata Pośredniego z woli Człowieka w Czerni. Przynosi Rolandowi wodę, widząc, że rewolwerowiec jest u kresu sił z powodu odwodnienia. Jake nie wie, jak długo przebywa na opuszczonej stacji ani jak się tam znalazł i ukrył, kiedy przechodził tamtędy Walter – takie imię nosi Człowiek w Czerni. Od teraz podążają razem, opuszczając pustynię, lecz sprawy przybiorą jeszcze dziwniejszy i bardziej niebezpieczny obrót. Nim ta powieść się skończy Roland i Jake zostaną wystawieni na wiele zagrożeń, a ich przyjaźń przejdzie wielką próbę.

Fantasy, literatura grozy, fantastyka i western – doskonałe połączenie gatunków w rewelacyjnej powieści

Stephen King umiejętnie połączył różne gatunki literackie, czyniąc tę część, jak i pozostałe, wyjątkowymi dziełami. Pustkowia kojarzące się ze światem po jakiejś zagładzie, klimat westernu i wiele dziwacznych stworzeń – to właśnie znaleźć można w całym cyklu “Mroczna Wieża”. Z tego też względu czyta się to naprawdę wyśmienicie, jeśli ktoś uwielbia takie klimaty. Sprawia to też, że jest się częścią tej opowieści i wraz z Rolandem przemierza się niegościnne rejony.

Kto zna ten cykl, nie potrzebuje żadnej zachęty. Jeśli z kolei ktoś ma do czynienia z tą serią po raz pierwszy, to “Roland” jest świetnym rozpoczęciem historii, która wspaniale rozwinie się i w następnych tomach. Warto zatem wyruszyć na poszukiwania Mrocznej Wieży i wziąć udział w niesamowitych przygodach.