Roland z twarzą Clinta Eastwooda

Stephen King, jak sam się przyznał, pisząc ośmiotomowy cykl Mroczna wieża, w którym bohaterem jest Roland, ostatni rewolwerowiec Jałowych Ziem, tworząc tą  postać, przed oczami miał Clinta Eastwooda. Kiedy o tym usłyszałem, przymknąłem powieki i zobaczyłem Rolanda z twarzą Eastwooda z narzuconym na ramiona meksykańskim ponczem, dokładnie takim samym jak miał w westernie reżyserowanym przez Sergio Leone Za garść dolarów i długimi rewolwerami w niezamykanych kaburach przy biodrach. Tak, dla mnie to idealny Roland, po raz pierwszy chwytający za broń w powieści Stephena Kinga Roland. Mroczna wieża. Tom 1 ze strony www.taniaksiazka.pl.

O.K. Corral czy okrągły stół?

Roland to postać żyjąca w równoległym świecie Jałowych Ziem, miejscu niegościnnym jak post atomowa pustynia, zapełniona tym, co odrażające, złe i jeszcze gorsze. Jeśli na świecie pozostała szlachetność, to właśnie on ją reprezentuje. Ostatni rewolwerowiec z klanu rewolwerowców, który niósł resztkom ludzkości światłe idee i walczył ze złem jak rycerze okrągłego stołu. Roland jest ostatnim, w którym przetrwały idee klanu. I choć wyglądem i zachowaniem przypomina rewolwerowca, duchem jest niezłomnym rycerzem, broniącym słabszych i mszczącym ich krzywdy.

Chłopiec i człowiek w czerni

Pierwszy, to początkowo nietolerowany, a później wierny towarzysz i przyjaciel Rolanda w wędrówce przez Jałowe Ziemie. Drugi, to ten, z którym Roland ma krwawe rachunki do wyrównania i którego ściga w świecie, gdzie człowiek w czerni z pewnością może liczyć na więcej sojuszników niż Roland. Chłopiec nie pochodzi ze świata Rolanda, to gość z innej rzeczywistości, ale swój zawsze pozna swego, a dobre serca zawsze się do siebie przyciągają.

Jest i ona

Nie, to nie kobieta, choć tak jak ona tajemnicza i niezwykła. To Mroczna wieża, centrum wszystkich światów. Niezwykła, mistyczna budowla, utrzymująca porządek i równowagę całego wszechświata. To tam można spojrzeć w nieskończoność i uzyskać odpowiedź na każde pytanie. To do niej zmierza człowiek w czerni, sługa Karmazynowego Króla, jak i Roland, sługa samego siebie z chłopcem, który jest kimś więcej niż się wydaje.

King i jego świat

Stephen King chyba pozazdrościł wielkim pisarzom fantasy i SF, którzy potrafili stworzyć swoje własne uniwersum, skończone i wiarygodne, w którym niczym bogowie, ustalają losy swoich bohaterów. Świat Kinga to także takie uniwersum, po mistrzowsku wykreowane, oryginalnie i jedyne w swoim rodzaju. Mieszanka horroru, fantasy i westernu podana w idealnych proporcjach i w najwyższej jakości. Chyba tylko King tak potrafi. Bawi się gatunkami jak Michał Anioł dłutem i wyczarowuje obrazy, które pasjonują kolejne pokolenia czytelników. Mroczna wieża to pozycja obowiązkowa dla miłośników horroru i fantasy. To King w najlepszym wydaniu, taki, jakiego go wszyscy lubimy. Bez namysłu, razem z Rolandem, ruszajmy więc na szlak Jałowych Ziem w pogoni za człowiekiem w czerni, aby poznać tajemnicę mrocznej wieży.